Rod Astyanax i atrakcyjna Astyanax leopoldi

Dr. Vladko Bydžovský
České Budějovice
Udostępnij artykuł

Astyanax leopoldi, w kręgach akwarystycznych znana raczej jako tetra Leopold, stanowi fascynującą, lecz niesłusznie pomijaną rarytas z wód Ameryki Południowej. Ten artykuł zabierze cię do świata eleganckich srebrzystych teter z hipnotyzującą czerwoną tęczówką, które oczarowały autora na tyle, że postanowił udokumentować ich hodowlę oraz trudną drogę do udanego rozmnażania.

Rod Astyanax został ustanowiony w roku 1854 (BAIRD & GIRARD). Liczba gatunków w nim reprezentowanych zbliża się do stu, w europejskich zbiornikach jednak nie jest zbyt często widoczny. Rod jest blisko spokrewniony z kolorowymi rodzajami Hyphessobrycon i Hemigrammus.

Zazwyczaj są to ryby stadne, które są przeważnie srebrzyście zabarwione. Przedstawiciele rodu występują w całej Ameryce Południowej, gdzie zamieszkują przeważnie wody płynące. W naszych akwariach najczęściej występowały dwa przedstawiciele, Astyanax bimaculatus oraz Astyanax fasciatus mexicanus. W przeciwieństwie do dotychczas znanych przedstawicieli rodu przedstawia Astyanax leopoldi wysoce atrakcyjną rzadkość, która musi być marzeniem każdego miłośnika tetry. Tylko trudność ich rozmnażania sprawia, że ryby te nie występują w zbiornikach europejskich w większej liczbie.

Astyanax leopoldi – tetra Leopoldowa

Są to rybki, które należą do klasyków akwarystyki. Kto by sobie wyobraził nasze hobby bez neonów, skalara czy pawiooka? Czasami pojawiają się rybki, które dosłownie „przelatują” przez europejską akwarystykę, nie wahając się zbyt długo w niej pozostać z różnych powodów. Ta krótkowzroczna rybka spotkała w moich warunkach wspaniałą nowinkę, którą zdobyłem w pobliskim sklepie w Górnej Austrii. To ryba, którą z pewnością chciałby mieć w swoim akwarium każdy, kto podziwia tetry. Jej hodowla nie jest problemem. Pojawia się dopiero wtedy, gdy będziemy chcieli rozmnożyć rybkę. A udanych prób rozmnażania jak na razie jest bardzo mało. 

Zwraca uwagę już przy pierwszym spojrzeniu

Już przy wejściu do pięknych przestrzeni sklepu zoologicznego z wieloma akwarium, w których oferowano dużą ilość znanych i nieznanych ryb akwariowych, zauważyłem stado rybek o długości około 3 cm, szybko pływających. Ich dominującą cechą były piękne czerwono zabarwione tęczanki. Razem z lekkością pływania, żywotnością, zwinnością i niewysłowną elegancją ruchu przyciągnęła mnie także rzeczywistość, że jest to ryba, która nie jest widywana na co dzień.

Krótko przed wizytą w sklepie podczas studiowania literatury akwarystycznej, a w szczególności informacji z literatury francuskiej, czytałem opracowanie o rzadkości z rodu Astyanax, a mianowicie Astyanax leopoldi. Dlatego to spotkanie z nowinką mnie nie zaskoczyło i od razu wiedziałem, co się wydarzy. Mimo nieco wyższej ceny, kupiłem małe stado w liczbie 6 sztuk. 

W krajach niemieckojęzycznych rybka rozpowszechniła się przede wszystkim po roku 1998, kiedy to w 1996 roku przywiózł ją do Europy Jens GOTTWALD (firma Aquatarium, Garbsen k. Hanoweru). Rybka została odkryta w latach 80. i naukowo opisana w roku 1988. Pochodzi z wód Gujany Francuskiej, gdzie występuje w dorzeczu Oyapock i Approuague.

Nazwę otrzymała na cześć belgijskiego króla Leopolda III., który w roku 1962 uczestniczył w ekspedycji ichtyologicznej właśnie do obszaru Oyapock. Przy patrzeniu na nią tetryczki przychodzi na myśl od razu porównanie z tetrami wspaniałymi, Hemigrammus pulcher, ale także z afrykańskimi tetrami z rodu Phenacogrammus lub Bathyaethiops, jak to uczynili Hoffmannowie. Zgrabność i szybkość ruchów podczas pływania są naprawdę fascynujące.

W domu czekało na nie akwarium o pojemności 100 litrów, w którym już żyło stado czerwonych neonów (Paracheirodon axelrodi), tetry cesarskiej (Nematobrycon palmeri), szikmostojki jednopruchej (Nannostomus unitaeniatus), głowostoje plamkowane (Chilodus punctatus). Obszar dna pilnowały cichlidy Apistogramma caetei „Blue Head”, pancerniki Corydoras gossei i kilka żółwi „L-59”.

Akwarium było pięknie zarośnięte, głównie dorosłymi anubiasami (Anubias barteri) i brązowką kędzierzawą (Microsorum pteropus) oraz innymi roślinami. Przy przedniej ścianie było wystarczająco dużo miejsca do pływania. Tetra Leopoldowa lub także tetra zmarszczkowana (według niemieckiego Gittersalmler; moim zdaniem lepiej odpowiadająca nazwa, wywodząca się także z niemieckiego nazewnictwa ryby König-Leopold-Salmler) porusza się przeważnie w dolnych warstwach akwarium.

Są to wdzięczni wszystkożercy

Tuż po umieszczeniu ich w akwarium i po pierwszym karmieniu spojrzeliśmy na siebie z żoną i wiedzieliśmy, że to będzie to. Oboje lubimy bowiem w naszych akwariach ryby, które nie są zbyt wybredne i gdy zostanie im podane jedzenie, chętnie się do niego zabierają. I uwierzcie, tetry Leopoldowe wcale się nie wstydziły. U nas rybkom nie wiedzie się źle, preferujemy standardowo plankton i regularne podawanie larw owadów – czarnych komarów, koreterów, od czasu do czasu także artemii. Otrzymują także mrożonki, jak np. mrożone artemie, ale także zwykłe pokarmy płatkowe dla urozmaicenia smaku. Przy tym karmieniu (głównie głowostoje muszą w „karmieniu pływać”) rosły dosłownie na naszych oczach.

Jakość karmienia i nieustanny ruch jednak nie pozwalają rybkom, aby stały się zbyt otyłe. Szybkość ruchu umożliwia im, że inne rybki są wyprzedzane, a one przy tym są zazwyczaj pierwsze. Tę cechę obserwujemy również u innych moich ulubieńców, które pływały w zbiorniku naprzeciwko, u teter kolumbijskich, Hyphessobrycon columbianus. Po kilku miesiącach rybki te osiągnęły rozmiar około 5-6 cm. 

Hodowla jest dość prosta

Do hodowli wolę przygotować większe akwarium, zarówno ze względu na rozmiar, który rybki osiągają, jak i dla ich nieustannego ruchu. 100 litrów uważam za minimum. Twardość znoszą bez problemu nawet do 24°dGH. Wolę jednak używać wody miękkiej, lekko kwaśnej (pH około 6,6 – 6,8), temperatury około 24-26°C
Po 3-4 miesięcznym pobycie u mnie zaczęły się pojawiać pierwsze oznaki dojrzałości płciowej. Kupiłem, jak się dopiero teraz dowiedziałem, dwie samice i czterech samców. Różnice między płciami nie są zbyt wyraźne, rozróżniamy je dopiero w momencie, gdy samcom zaczynają bardziej zaokrąglać się brzuszki i zaczynają nad brzuszną jamą prześwitywać lekko żółto-brązowe zabarwienie jajników. Samce są w dorosłości także nieco większe. W akwarium było nagle pełno Leopoldowych teter. Samce nawzajem imponowały sobie, przepływały w akwarium równolegle obok siebie, blask ich ciała i wyrazista czerwień w górnej części tęczówki dopełniały ogólnych warunków w akwarium do tej piękności, którą naprawdę zrozumie tylko prawdziwie „szalony” akwarysta. 

Odchów to problem

Jak już nauczyłem się w przeszłości w podobnych przypadkach, jeśli chcę rozmnożyć całkiem nieznane tetry, najlepsze doświadczenia mam z naturalną wodą z dobrych źródeł w okolicach Kvildy na Šumawie. Użyłem większej ikry o objętości 10 litrów, na dnie zwykły tleniący się żwir, brązowka kędzierzawa (Microsorum pteropus), 28 °C, 20µS/cm, pH 6,2. Tarło nie zawsze się udaje. Może mogłem użyć jeszcze większej ikry, ale i więcej miejsc do ukrycia.

W moich warunkach, gdzie rozmnażają się głównie mniejsze tetry, większe ikry się nie występują. Dochodzi do agresywnych zachowań samców, które podgryzają płetwy samic i potrafią im spowodować liczne zgniecenia na ciele. Po kilku próbach obie samice w końcu padły właśnie z powodu agresywnego postępowania samców. Mimo to udało mi się jednak odchować kilka osobników.

Z jajek larwy wylęgają się po około 20 godzinach, po kolejnych 4 dniach zaczynają pływać. Najlepiej jest wtedy rozpocząć karmienie wylęgiem, po kilku dniach przechodzimy na drobny proszek czy nauplie artemii. Wzrost jest podobny, jak znamy np. u tetry diamentowej (Moenkhausia pittieri) – początkowo całkiem szybki, po miesiącu młode rybki osiągają około 12-14 mm, potem zwalniają, rozmiar dorosłych rybek osiągają około 6-7 miesięcy.

Hoffmannowie mieli sukces z tarłem w 40-litrowym akwarium, pH 6,0, 10°dGH, 26°C. Ponad 100 przezroczystych żółtych jajek, wylęgających się po 14-16 godzinach, po 80 godzinach młode już pływały i przyjmowały właśnie wylęgłe nauplie artemii. Wzrost potomstwa u nich był szybszy, po miesiącu miały 15-17 mm, po 5-6 miesiącach rybki osiągały już rozmiar dorosłych.  

W czasie, gdy czytałem o udanym odchowie Hoffmannów, miałem już tylko 4 samce, a 18 młodych przygotowałem własnym szkolnym błędem, gdy przed wyjazdem w podróż służbową ryby po prostu nie nakarmiłem. Katastrofę spowodowaną agresywnymi naupliami przetrwały dwie rybki, znów samce. Może, że i odchów w stadzie może być rozwiązaniem problemu, tak samo jak przez pewien czas na przykład u koniowych teter (Phenacogrammus interruptus), gdy w latach 70-80 wielu naszych hodowców osiągało przy tarle w stadzie lepsze wyniki niż przy tarle w parach.

W każdym przypadku ta rybka i próba jej udanego rozmnażania może być wyzwaniem dla każdego doświadczonego akwarysty.
 

 

  1. Astyanax leopoldi – dorosły samiec.
  2. Dorosła samica. 
  3. Częstym zjawiskiem jest „gra w chowanego” tetry Leopoldowej. Znakiem dojrzałości płciowej są również zaloty, samce wykazują zainteresowanie samicami.
  4. Tetra Leopoldowa jest wspaniałym towarzyszem dla drobnych i spokojnych tetry.
     
Opublikowano: 17 lut 2026
38
1
Włącz powiadomienia o nowym artykule