Poecilocharax weitzmani: Tajemnica hodowli

Dr. Vladko Bydžovský
České Budějovice
Udostępnij artykuł

Szukasz niezwykłych ryb akwariowych, które zmuszą cię do zanurzenia się w głębokości i odkrycia tajemnic udanego hodowli? W takim razie Poecilocharax weitzmani są dla ciebie właściwym wyborem. Ten artykuł poprowadzi cię przez ich fascynujący świat, ujawni specyficzne wymagania dotyczące hodowli i pokaże, dlaczego opieka nad nimi jest tak wzbogacająca. Dowiesz się, że z tymi płochliwymi, ale pięknymi rybami przychodzi również radość z odkrywania i dzielenia się doświadczeniami.

Waszeň dla ryb

Istnieje kilka gatunków ryb, które szczególnie przypadły mi do gustu i do których nieustannie i chętnie wracam. Należą do nich przede wszystkim drobnoustki, fantomy oraz ogólnie, czerwone i niebieskie neonki. Są też gatunki, o których jestem przekonany, że muszę „przyjść na klucz”, odkryć tajemnice ich stosunkowo rzadkiego rozmnażania czy zazwyczaj nieudanych prób hodowli. Obok sekernatek gatunków Carnegiella (Carnegiella strigata i Carnegiella myersi) do tych ryb należą dwa w Europie hodowane przedstawiciele rodziny Crenuchidae. O największym przedstawicielu rodziny, Crenuchus spilurus, wspominałem już wcześniej. Poecilocharax bovali, najrzadszy przedstawiciel rodziny, jest w wodach europejskich akwariów tak rzadkim gościem, że większość akwarystów nie ma pojęcia o jego istnieniu. Był może tylko raz przywieziony z Gujany. Poecilocharax weitzmani to ryba, o której warto napisać kilka zdań. 

Charakterystyka i hodowla Poecilocharax weitzmani

Przedstawiciele rodziny Crenuchidae nieznajomym nie przychodzą nawet na myśl jako przedstawiciele teterowatych. Nie tylko, że całkiem niezdarnie pływają, nie potrafią obrotne łowić pokarmu, który przyjmują najchętniej żywy, ale ich kształt ciała i płetwy przypominają raczej halaniki lub pielęgniczki. A właśnie podobieństwo hodowli i rozmnażania z piękną karłowatą pielęgniczką Taeniacara candidi mnie ostatecznie doprowadziło do udanego rozmnażania młodych u tych rybek. Neonki Weitzmana to rybki nieodpowiednie dla przeciętnego akwarysty, który podziwia szybkość i kolorowość zazwyczaj ławicowych ryb południowoamerykańskich teter.

Hodowla w akwarium i zalecane towarzystwa

To ryba, którą można hodować zarówno w zbiorniku samotnie, w kilku parach, gdzie zawsze lepiej, gdy przeważają w liczbie samiczki, lub możemy je hodować również w towarzyskim zbiorniku. Suttner (1991) hodował je na przykład w zbiorniku 100x40x40 cm, gdzie 6 sumków Otocinclus affinis zajmowało dno, w środkowych warstwach pływało 3 samców i 7 samic Poecilocharax weitzmani, towarzystwo w górnych warstwach uzupełniały spokojnie pływające szikmostojki Nannostomus eques i sześciomemberowe stado sekernatek Carnegiella strigata fasciata.

Suttner wspomina również o możliwości hodowania tych skarbów w towarzystwie południowoamerykańskich pielęgniczek, logicznie jednak zwraca uwagę na konkurencję podobnie żyjących ryb. Schlüter zaleca dla wspólnego 100 cm zbiornika np. tę kombinację: 2-4 samców i 4-6 samic Poecilocharax weitzmani, stado 10-30 sztuk czerwonych neonów (Paracheirodon axelrodi) lub czerwonołbnych teter (Petitella bleheri), ewentualnie drobnoustki (Nannostomus), sekernatki Carnegiella marmorata lub Carnegiella strigata podobnie jak sumki rodzaju Otocinclus. Podobne rybie towarzystwa znajdują się np. w przybrzeżnych wodach Rio Uaupes w Brazylii, w pobliżu kolumbijskich granic. 

Pochodzenie i występowanie w naturze

Rybkę opisał w 1965 roku jeden z największych światowych znawców teter (z zawodu chirurg) Gény. Na jesieni 1967 roku ryby po raz pierwszy trafiły do Niemiec, a mianowicie jako przywóz u czerwonych neonów, które według Meinkena pochodziły z okolic Letitii, Kolumbia. Z nimi dostają się do nas do dzisiaj, ponieważ wspólnie bywają łowione w swojej ojczyźnie.

Żyją w obszarze od Peru przez Kolumbię, Brazylię aż po Wenezuelę. Ryby z Kolumbii i Brazylii są w obu płciach intensywniej ubarwione niż egzemplarze pochodzące z Wenezueli. Te nie wykazują praktycznie żadnej czerwonej barwy w swoim ubarwieniu. Samce z Wenezueli mają krótsze płetwy i są w okolicy ciała żółto ubarwione.

Schlüter złowił rybki w lipcu 1997 roku w małym strumieniu z czarną wodą niedaleko São Gabriel de Cachoeira na starym Rio Negro. Temperatura wody wynosiła o 14:00 32 °C, pH w tym obszarze było bardzo kwaśne, niezmierzalne, a przewodność wynosiła 6 µS. Woda w strumieniu płynęła tylko powoli, jego szerokość wynosiła około 2 m, a głębokość osiągała 50-100 cm. Obok Poecilocharax weitzmani żyły tu również pielęgniczki Apistogramma uaupesi, które są z pewnością konkurentami pokarmowymi, ponieważ podobnie zajmują obszar dna pokrytego opadłymi liśćmi. Ponadto żyły tu Copella nattereri, Hemigrammus cf.bellotti, Thayeria intermedia, przedstawiciele rodzaju Fluviphylax z czerwonym ogonem, a także dwa nieznane gatunki teter. 

Rozpoznawanie płci i "drakość"

Rybki rodziny Crenuchidae wykazują wyraźny dymorfizm płciowy, samiec jest bardziej kolorowy, ma dłuższe płetwy, dorasta do 5 cm, podczas gdy samica jest mniejsza, mniej kolorowa i w brzusznej linii jest pełniejsza. W okresie dojrzałości płciowej przy dobrym karmieniu tu prześwitują ciemno brązowe zabarwione jajeczka. Rybki tej rodziny charakteryzują się parowym organem umiejscowionym w części czołowej głowy, który dotąd nie został zaobserwowany u innej grupy ryb.

Podobają się przyjmującym promieni, które według Gény mogą ewentualnie służyć do przyjmowania promieni podczerwonych lub innego rodzaju promieniowania. Bliższe badania tego organu dotąd jednak nie zostały opublikowane, dlatego bliższa funkcja tego organu jest nieznana.

Duże pyszczki rybek i ich ogólny wygląd powodują, że są czasami określane jako drapieżne tetry („Raubsalmler”). Jest w tym z pewnością coś prawdy, często obserwowałem w wspólnym zbiorniku, gdzie były dorosłe Crenuchus spilurus, znaczny ubytek przede wszystkim młodych czy drobniejszych teter, zwłaszcza w nocnych godzinach. Ostatecznie i do wytęgu tych ryb sądzę, że małe rybki w diecie są bardzo ważne, jeśli nie decydujące. Poecilocharax weitzmani poluje jednak na znacznie drobniejsze rybki niż jego większy krewny i ze względu na ich wielkość. W zbiorniku, jeśli są hodowane samotnie, są dość płochliwe. Zwykle przebywają w pobliżu dna i stopniowo tworzą małe terytoria, w których się poruszają. 

Wybór rybek

Podczas wyboru rybek z importu dbamy o to, aby były w dobrej kondycji. Gdy tylko widzimy zapadnięte brzuszne partie, jest dla nas jasne, że te ryby są wyraźnymi kandydatami na śmierć i my ich już w domu nie uratujemy. Sam pierwsze rybki dostałem w listopadzie 1995 od mojego przyjaciela Hansa Grubera. Było to 6 sztuk, tylko jeden był samcem. Niestety, innego wtedy zdobyć się nie dało i chociaż miał zapadnięte brzucho, udało mi się, że się dwukrotnie wytarł. Potem jednak nastąpiła nieuchronna śmierć i mi zostało 5 wspaniałych i perfekcyjnie wypełnionych samic! Przyczyną i małego występowania rybek w sklepach może być według Schlüttera ich wrażliwość na nagłą zmianę chemizmu wody. Często widywałem w sklepach ryby zdziesiątkowane przez ich choroby (Ichthyophthirius sp.).

Urządzenie akwarium i pielęgnacja ryb

Wspólne akwarium urządza się całkiem prosto, jak jesteśmy zazwyczaj przyzwyczajeni. Na dno ciemny i drobnoziarnisty piasek z różnymi korzeniami, kokosowymi skorupkami czy różnymi rurkami (najlepiej z ceramiki), aby rybki miały gdzie się ukryć. Z roślin użyjemy niektórych wielkości odpowiadających szparagowcom rodzaju Echinodorus, kępki drobnolistnych roślin (np. Hygrophylla, Cabomba), ale korzystne są również niektóre anubisy (Anubias nana, Anubias barteri).  

Akwarium nie musi być wcale duże, sam pierwsze ryby 2 lata hodowałem w 40 litrowym akwarium, które jest dobrze, ale zdecydowanie w każdym przypadku obficie obsadzone i zabezpieczone w wyżej wymienione możliwości ukryć.

Ryby są raczej samotnikami, samce bywają w czasie, gdy zbliżają się do dorosłości i podczas niej przez większość dnia ukryte w rurkach. Zawsze przeforsuje się wśród nich najsilniejszy osobnik, który zajmie najkorzystniejsze pozycje. Starcia zazwyczaj nie kończą się poważnymi obrażeniami, chociaż zdarzyło mi się raz, że silniejszy i dobrze rozwinięty samiec słabszego rywala zabił na śmierć.

Zazwyczaj dochodzi tylko do podrapania płetw, pokonany bywa „wystrychnięty” z zajętego terytorium, który potem gwałtownymi ruchami i ze schowanymi płetwami opuszcza. Samice między sobą walczą mniej gwałtownie i zazwyczaj również bez następstw. Akwarium nie możemy zapomnieć dobrze przykryć, ponieważ rybki, w obliczu stresowych reakcji, mogą wyskoczyć z akwarium. Zanim na tę rzeczywistość wpadłem, znalazłem swojego najlepszego samca z trzeciej generacji ryb hodowanych u mnie wyschniętego na podłodze rybárni.

Pokarm i karmienie

Na pokarmie bardzo zależy. Rybki, szczególnie młode, przyjmują bez problemów plankton, drobne robaki, perłowce, ale i nauplie artemii. Jak rosną, powiedziałbym, że tę drobniejszą karmę coraz mniej chętnie przyjmują samce, samiczkom nie sprawia to problemów. Samce dają preferencje koretrám, larwom ochotkowatym czy czarnym komarom, ale nie pogardzą również mniejszymi rybkami. Mam aż wrażenie, że po prostu nie chce im się łowić mniejszych kawałków pokarmu, dlatego dają preferencje większym kawałkom w mniejszych ilościach.

Na polowanie na pokarm wydają się nieco leniwe, wygodne, ale podobnie jak Crenuchus spilurus, i niezdarne. Przy łapaniu pokarmu często „przestrzelą”, ewentualnie chwycą „tuż obok”. Czasami łamałem sobie głowę nad tym, czy to jest złym wzrokiem czy ich złym koordynacją ruchową. Suszoną czy płatkową karmę przyjmują tylko w przypadku skrajnej potrzeby (podczas gdy Crenuchus spilurus przyjmuje z radością płatki TetraMin). Dają się nauczyć na mrożoną karmę, potem jednak znów tej diety ledwie „dotkną”, zjadając tylko największy głód.

Rozmnażanie i tarło

Do rozmnażania Suttner użył 20-litrowego zbiornika (40 cm długości, 20 cm szerokości, 25 cm wysokości) z zewnętrznym filtrem, wolną cyrkulacją wody w akwarium. Wody użył źródlanej z pH 7, przewodność 96µS, cyrkulacja przez torf w filtrze pH spadło do 4,6, przewodność wynosiła 120 µS, temperatura 24,5°C.

Przed przeniesieniem hodowlanych ryb do tarła karmił dobrą żywą karmą, po przeniesieniu 5 koretrami dziennie. Do zbiornika umieścił 6 bambusowych rurek, dwie położył na dnie, dwie umieścił ukośnie, wszystkie były dostępne rybkom z obu stron. Ostatnie dwie zatopił prostopadle w piasku na dnie, tak że były dostępne tylko od góry. Przygotowania do tarła trwały około tygodnia, rybki korzystały z ukośnie umieszczonej rurki. 4 dni po tarle zaczęły młode wylęgać się z stosunkowo dużych żółto-pomarańczowych jaj i za pomocą około 4 mm długiego włókna są przyczepione do jaj. Pierwszego dnia larwy nieprzerwanie się poruszają, o 3 dni później zabarwiają się oczy na ciemno, narybek porusza się już tylko minimalnie i ma około 4 mm długości. Po całej długości ciała dobrze widoczny jest delikatny ciemny podłużny pas. Po kolejnych 3 dniach dochodzi do rozplawania.

Według literatury (np. Frey, Aquarien-Lexikon) rybki tarło na dolnej powierzchni liści roślin. Tę możliwość próbowałem na początku wielokrotnie, ale bez sukcesów i muszę powiedzieć, że mogłoby to być, jeśli chodzi o wiarygodne obserwacje, tylko „z konieczności cnota”.  Podobne doświadczenia miał również Schlüter, który nawet zażartował, że albo u niego chodziło o inne ryby, albo jego ryby nie czytały tej literatury. Sam dokonałem obserwacji tarła tylko w poziomo umieszczonych rurkach, kiedy Poecilocharax weitzmani składały jaja na górnej połowie rurki przy świetle 10 mm.

Crenechus spilurus tarło zarówno na górnej, jak i na bocznej ścianie rurki o średnicy około 3 cm. Podczas gdy jaja Crenechus spilurus osiągają niemal 2 mm, są pomarańczowo-brązowe jaja Poecilocharax weitzmani około 1 mm wielkości.  Przede wszystkim samiec czuje się jak ryba w wodzie, gdy ma w zbiorniku rurki, w których może się schować. Bez ich obecności w akwarium jest bardzo płochliwy, a zbiornik musi być maksymalnie możliwie zarośnięty roślinami, aby w ogóle prosperował!

Kluczowe warunki wody

Wszyscy w zasadzie zgadzamy się, że woda w tarle powinna tylko powoli płynąć. Do rozmnażania można używać przefiltrowanej wody z odwróconej osmozy czy jonizatorów, Schlüter przed napełnieniem 40 l tarła pozwala wodzie przefiltrować przez filtr z torfem, co prowadzi do obniżenia wartości pH do 4-5, przewodności aż do 50 µS. Obie te wartości pozostają względnie stałe, dzięki żwirze, który używa w tarle na dnie akwarium. Całkowita i węglanowa twardość nie są wykrywalne. Sam próbowałem kilku możliwości składu wody, najpierw jak dla zwykłych neonów (Paracheirodon innesi), czyli około 60 µS, pH 6,2, następny eksperyment był z wodą jak dla czerwonych neonów (20 µS, pH 6,0), wciąż jednak nie doczekałem się wylęgu narybku. Uważam, że woda z jonizatorów dla wytęgu teterowatych jest bardziej odpowiednia niż woda używana z odwróconej osmozy.

W ogóle jednak najlepsze możliwości dla rozmnażania rybek pochodzących z importu to naturalna woda o odpowiednim składzie, co w przypadku tych rybek jest np. naturalna woda z Kvildy (15 µS, pH 5,8), która przyniosła pewien udział w udanym rozmnażaniu. Temperatura może wynosić od 22-28°C. Niektórzy samce na stałe osiedlają się w rurkach i nie wykazują zainteresowania tarłem samiczek, te trzeba wymienić. Nie udało mi się ustalić, czy wybór partnerów i sukces tarła zależy od samiczki, czy po prostu samcowi nie chce się rozmnażać.

Pielęgnacja jaj i narybku

Że zaczyna się tarło, można dobrze poznać na pełnych samcach, które są ciemno ubarwione, a brzuszna płetwa jest jaskrawo czerwona. Samica w przygotowaniach do tarła stopniowo i bardzo ostrożnie zbliża się do miejsca tarła, w ciągu kolejnych dni coraz częściej przebywa w pobliżu rurki, w której mieszka samiec. Zwykle u niej stoi w odległości około 5-6 cm od jej końca, a nawet przez kilka minut wpływa do środka i zostaje u samca.

Sam akt tarła odbywa się około tygodnia od początku zalotów. Właściwe tarło trwa około 2 godzin. Samica stopniowo przykleja jaja na sufit rurki, gdzie pozostają wisieć. Potem samiec zapładnia, który w tym czasie ma białe końcówki brzusznych płetw. Liczba jaj w moim przypadku wynosi między 30-60, Schlüter zaobserwował 50-100. Przy temperaturze 23-24 °C, przy której u mnie dochodziło do tarła (akwaria nie mam szczególnie ogrzewane, temperatura ich wody związana jest z temperaturą w mieszkaniu) podwajały swoją wielkość, i to w ciągu 5 dni. Wyraźne są oczy i serce larwiątek.

Potem zaczyna się wylęg 2 mm dużych larw, które są jeszcze cienkim włóknem połączone z jajem, nieprzerwanie się poruszają i nie są jeszcze pigmentowane, po dwóch dniach zabarwiają się oczy i wyraźny jest cienki podłużny pas. Pierwsze larwy leżą na dnie rurki i mierzą około 4 mm, poruszają się tylko bardzo mało.

Samiec podczas pielęgnacji o zapłodnienie porusza płetwą ogonową, aby zapewnić dostawę tlenu. Nieopłodnione lub pleśnią zaatakowane jaja występują tylko rzadko i są natychmiast usuwane przez samca. Schlüter zaobserwował, że prawie przy każdym drugim tarle dochodzi do tego, że kolejna zapłodniona samica obecna w zbiorniku łączy się z samcem, do zapłodnienia poprzednich jaj dochodzi rzadko. Aby udany odchów rybek, konieczne jest, aby starsze osobniki były przeniesione do innego zbiornika. W przeciwnym razie przeżyje tylko mała liczba z drugiego tarła.

Podczas odsysania młode samce na chwilę opuszczają rurkę, potem jednak wracają do zapłodnienia starszej. Narybek po rozplawaniu można karmić właśnie wylęgiem drobnych naupli artemii. Po rozplawaniu narybku dochodzi do wygaszenia zainteresowania samca narybkiem, który przebywa w ławicach w ciągu dnia. Samiec powinien być potem karmiony wartościowym białkowym pokarmem, ponieważ w trakcie pielęgnacji narybku żadnego nie przyjmuje. Jest to potem dobrze widoczne na jego zapadniętym brzuchu, podczas gdy samiczka znów się napełnia i przygotowuje do kolejnego tarła. W trakcie pielęgnacji narybku można samiczkę zostawić w zbiorniku, zazwyczaj nie zwraca uwagi ani na jaja, ani na larwy, ani samiec jej nie ściga. Największe niebezpieczeństwo grozi narybkowi po jego rozplawaniu. W tym momencie musimy być obecni przy akwarium, aby młode w odpowiednim czasie przenieść do wody o identycznych parametrach fizycznych. Po około pół roku młode samce osiągają wielkość około 4 cm. W tym czasie u niektórych samców tworzą się piękne grzbietowe i brzuszne płetwy, inni mają płetwy znacznie mniejsze. Wielkość płetw nie jest jednak typowym znakiem dominacji. Samiczki w tym okresie dorastają maksymalnie do 3 cm i płciowo dojrzałe są w okresie około 7-8 miesięcy.   Przy nieodpowiednich warunkach w pielęgnacji narybku Schlüter opisuje występowanie zwyrodnienia.   Sam z tym problemem się nie spotkałem. Fakt jest, że te ryby zajmują hodowcy więcej czasu niż zwykłe ryby hodowane przez przeciętnych akwarystów (jak wybór pokarmu, tak wymiana wody, filtracja, …).

Podsumowanie

Ta wspaniała ryba przyniosła mi i mam nadzieję, że jeszcze przyniesie, wiele radości. Radość nie tylko przy jej hodowli i rozmnażaniu, ale i dzięki temu, że w swojej prezentacji o rodzinie Crenuchidae mogłem na rzadzie miejsc Czech, Austrii i Niemiec pokazywać zasady udanej hodowli tych rybek. Na tej podstawie udało się kilku entuzjastom te ryby również odchować i przekazywać dalej swoje spostrzeżenia i doświadczenia. A jak na początku wspomniałem, wystarczyło tylko podobieństwo z Taeniacara candidi i zastosowanie podobnych strategii do tarła. Przede wszystkim cienkie rurki z tworzywa sztucznego umieszczone poziomo (podobnie używam i dla niektórych skorupiaków rodzaju Loricaria czy Rineloricaria).

Niezmiernie ważne jest, o czym nie wiedziałem, dlatego na początku, „na wszelki wypadek” rurki z jajkami przenosiłem do specjalnych elementek z wodą rozwojową. Jak jaja, tak i nie rozplawany narybek jest jednak niezwykle wrażliwy i bardzo szybko pleśnieje. Najpierw mi zplesniały tylko same jaja, to było w pierwszych dwóch próbach, potem mi zplesniały również młode około 36 godzin po wylęgu.

Dlatego dobrze jest w tej kwestii przypomnieć sobie znajomość strategii tarła u wielu gatunków ryb i znaczenie działania substancji antybakteryjnych i fungicydowych (przeciwpleśniowych) obecnych u niektórych gatunków w ich gniazdach.(rod Betta, Colisa, Trichogaster i inne) lub w wydzielinie skrzelowej (terčowce) lub w pysku rodziców opiekujących się narybkiem (bojowniki – pyskowce, pielęgnice – pyskowce, ale i tetry Weitzmana).

Dlatego alfa i omega hodowli to konieczność obecności samca przy rozwoju jaj i larw, który pyskiem nieustannie i systematycznie je pielęgnuje. Aby osiągnąć zdrowe i dobrze rozwinięte ryby, potrzebna jest wysokiej jakości i różnorodna dieta, a także miękka woda bez nadmiaru produktów odpadowych.

 

Obrazki:

  1. Dorosły samiec tetry Weitzmana.
  2. Dorosła samiczka Poecilocharax weitzmani.
  3. 40-litrowe akwarium do hodowli.
  4. Samiec tetry Weitzmana większość dnia ukryty jest w kryjówce.
  5. Dobrze przygotowana samiczka do tarła stoi przed rozpoczęciem tarła nawet kilka godzin przed rurką. 
  6. Idealnie jest hodować jednego samca z kilkoma samiczkami.
  7. Do rodziny Crenuchidae należy również Crenuchus spilurus.
  8. Poecilocharax bovali jest niezwykłą rzadkością, którą autor mógł fotografować u kolegi podczas swojego niegdyś zawodowego pobytu w Holandii.
     
Opublikowano: 19 wrz 2025
3187
8
Włącz powiadomienia o nowym artykule